OD REDAKCJI

Przez  czerwcowy wyjazd nad polskie morze, nie zdążyłam zauważyć, że to lato 2018 jest już faktem dokonanym. A może i dlatego, że gorące klimaty mamy już od dobrych kilku tygodni. Kto by, w takiej sytuacji marzył za latem. Jeśli już w ogóle, to niemal wszyscy wypatrywaliśmy choćby trochę kropli deszczu. Dla ochłody …i nie tylko. Dla kwiatów, natury, która wilgoci łaknie najbardziej.

No, i wracałam do Lublina w strugach deszczy z podwónją tęczową bramą przed Lublinem na koniec. Ponoć to dobry prognostyk na kolejne dni….Tryskam energią i zachwyca mnie rozbujały do granic możliwości świat roślin. Stąd i cały dzień poświęciłam stęsknionym za mną kwiatom. CXudne zajęcie. Pełny relaks!

Uwierzcie – Takie chwile uszczęśliwiają. Stąd wszystkich namawiam do ukwiecania sobie życia, w tym dosłownym i przenośnym znaczeniu . Życie może być piękne! Trzeba tylko tego chcieć…..

                                                            Grażyna Hryniewska