Jesień, jak każda inna pora roku wywołuje skojarzenia. Poetom np. a mam na myśli Juliana Tuwima – „Mimozami jesień się zaczyna. Złotawa, krucha i miła….”. Nam, zwykłym śmiertelnikom ta pora roku kojarzy się raczej ze zdecydowaną obniżką temperatury, opadami, szarymi dniami.
W naszej strefie klimatycznej jesień praktycznie już trwa. Dokładnie zaczyna się jednak 23 września o godzinie 2:05 czasu polskiego. Będzie to moment równonocy jesiennej, czyli chwila, w której Słońce przekroczy równik niebieski i rozpocznie swoją wędrówkę po południowej części nieba.
Dla mieszkańców Polski oznacza to, że noc z 22 na 23 września będzie ostatnią nocą astronomicznego lata. Osobiście, tego lata akurat jest mi szczególnie żal. Obfitowało w wiele atrakcyjnych okazji do czerpania z jego walorów. Tak za sprawą najbliższych sercu osób, jak dzięki trafnym własnym wyborom wypoczynku.
Tym trudniej będzie się teraz przestawić na jesienną codzienność. Na szczęście pozostają wspomnienia. To one powinny ubarwić szare jesienne dni. Myślę, że i Państwo nagromadziliście ich dostateczną ilość…